Good things happen when you narrow your focus
Welcome to Conference

Write us on info@evently.com

Follow Us

Image Alt
  /  News   /  Już nie „tylko człowiek”

Już nie „tylko człowiek”

Czy to Bóg stworzył człowieka? Tego nie wiadomo. Człowiek zaś chce teraz stworzyć nową, lepszą wersję siebie. Nadeszły czasy transhumanizmu.

Czytaliście „Cyberiadę” Stanisława Lema? To seria opowiadań, której bohaterami są roboty. Roboty zachowujące się, jak ludzie – odczuwające emocje, wiążące się w pary, a nawet… starzejące się i umierające (jeśli ktoś je zniszczy, bądź ulegną wypadkowi). Oczywiście, są także superinteligentne i kreatywne. Dwóch głównych bohaterów – Trurl i Klapaucjusz – to inżynierowie. Przeżywają oni jednak przygody, w których pojawiają się postacie z tradycyjnych bajek: rycerze, albo smoki.
I tym dla wielu dotąd są wizje robotów o ludzkich uczuciach, albo ludzi-cyborgów: bajką. Niesłusznie. Ta bajka na naszych oczach staje się prawdą. W 2018 r. transhumanizm, pogląd głoszący, że dzięki nowym technologiom człowiek przekroczy samego siebie, łącząc się już na poziomie komórkowym z maszynami i zyskując praktyczną nieśmiertelność,
przestaje być zabawą intelektualnych ekscentryków.

Sztuczna ręka, chip pod skórą

Owszem, nie istnieje jeszcze nikt przypominający Robocopa (ludzki mózg połączony z mechanicznym ciałem), a wśród 7,7 mld ludzi nie ma ani jednego nieśmiertelnego, ale proces już się rozpoczął. To opinia coraz silniejszego w najwybitniejsze postacie nauki i biznesu środowiska transhumanistów. Należy do nich chociażby słynny wynalazca Ray Kurzwail, czy też Natasha Vita-More, szefowa Humanity+, największego stowarzyszenia transhumanistycznego na świecie (będzie jedną z prelegentek konferencji Masters&Robots w Warszawie w dniach 13-15 listopada.)

I faktycznie są podstawy, by tak sądzić. Weźmy cyborgizację. Jej wczesną fazą było „oczujnikowanie” człowieka, poprzez podpięcie go do stałego, interaktywnego monitoringu. Taką rolę pełnią gadżety typu smartwatch. Dzięki nim komputer może gromadzić o nas dane i oferować nam informacje zwrotne zwiększające naszą wydajność (jesteśmy zdrowsi, bardziej skoncentrowani, wyspani, itd.)

Ale jesteśmy już w kolejnej fazie – technologiczne funkcjonalności są już nam wszczepiane do organizmu. Szwedzki start-up Epicenter robi to, proponując pracownikom wszczepianie w rękę mikrochipów o wielkości ziarnka ryżu, które umożliwiają im otwieranie drzwi, obsługę drukarki, czy zakup napojów w maszynie. Oczywiście, to tylko część ich użyteczności, które możemy sobie wyobrazić. W niedalekiej przyszłości mogą zostać rozwinięte technologie pozwalające np. za pomocą chipów przeprowadzać proste terapie, czy badania diagnostyczne.

„Kontaktujące się” z ciałem elementy mogą także komunikować nasz układ nerwowy z protezami. Istniejący obecnie zakres kontroli nad protezami jest niewielki. Poruszanie nimi jest możliwe, gdyż ich czujniki odbierają sygnały elektryczne z mięśni, które które złączone były z usuniętymi członkami. Istnieją także protezy łączone bezpośrednio z kością w procesie osseointegracji, czyli wrastania sztucznej struktury w naturalną. Najnowsze badania idą jednak w innym kierunku – zamiast próbować uczynić sztuczną część wrażliwą na sygnały płynące z ciała, naukowcy próbują stworzyć „czujące” protezy, które przesyłają do mózgu sygnały sensoryczne. Kianoush Nazarpour z Newscatle University, który prowadzi w tym zakresie badania, robi tu analogię z osobą niewidomą korzystającą z laski. – Czy laska przywraca wzrok? Nie, ale daje sensoryczną informację zwrotną, która uczy mózg jak wygląda otoczenie – mówi Nazarpur w jednym z wywiadów.

W jego prototypowych protezach dłoni umieszczone są czujniki temperatury, czy ciśnienia, wysyłające impulsy elektryczne, których mózg uczy się potem odpowiednio interpretować. Ale to nie koniec. Prowadzone są także zaawansowane badania (przez firmę Cambridge Bio-Augmentation Systems) nad protezami zintegrowanymi z ciałem bezpośrednio poprzez… podpięcie do nerwów. Już teraz protezy mogą przypominać do złudzenia prawdziwe części ciała – naukowcy bowiem stworzyli „inteligentną skórę”, która jest rozciągliwa i ciepła, jak prawdziwa skóra. Wszystkie te technologie, gdy zostaną rozwinięte, będą mogły być umasowione dzięki drukarkom 3D. Nie będą więc dostępne dla elity. Więcej! Duża szansa, że będą korzystać z nich nawet osoby zdrowe, gdy sztuczne części ciała okażą się funkcjonować lepiej niż te, w które zaopatrzyła nas natura. To oznacza, że każdy będzie mógł stać się cyborgiem na własną rękę.

A co z nieśmiertelnością? Tu postęp nie jest aż tak wyraźny. Owszem, średnia długość życia uległa w ciągu ostatnich 2 wieków wydłużeniu do tego stopnia, że dziecko, które ma dzisiaj rok może oczekiwać z 50 proc. szansą, że dożyje… setki (jeszcze 100 lat temu ta szansa wynosiła… 1 proc.)

To jednak głównie dlatego, że zwiększyła się świadomość zdrowego trybu życia, a także zdolność medycyny do odratowywania ludzi, gdy ulegną różnego rodzaju wypadkom. Wizja, w której eliminujemy śmiertelne choroby wciąż jest odległa. Ale i tu prowadzone są badania. Np. Peter Thiel, jeden z założycieli serwisu PayPal i pierwszy zewnętrzny inwestor Facebooka wspiera badania na temat tzw. parabiozy heterochronicznej (proces łączenia układów krążenia dwóch organizmów). Dawniej prowadzono je na myszach i wykazały, że starsze myszy w wyniku parabiozy dłużej żyły, a ich mózgi dłużej wykazywały wysoką sprawność. Thiel chce uruchomić eksperymentalne programy parabiozy z udziałem ludzi i sam jest zainteresowany byciem królikiem doświadczalnym. – Zbuntujmy się przeciw śmierci – zachęca.

Na co czeka Walt Disney?

Wróćmy do bajek. Po śmierci Walta Disney’a, jednego z największych twórców bajek animowanych w historii, mówiło się, że tak naprawdę nie umarł, a dał się zahibernować, by we śnie dożyć czasów, gdy człowiek osiągnie nieśmiertelność. Plotki rozprzestrzeniły się w 1967 r., miesiąc po śmierci Disney’a i dokładnie dekadę po tym, gdy biolog Julian Huxley zdefiniował i spopularyzował transhumanizm. Oczywiście, nie miały nic wspólnego z prawdą.

Chociaż dzisiaj hibernowanie ludzi wciąż pozostaje w sferze science-fiction, to szansa, że to się zmieni rośnie wraz z chęcią podbijania Kosmosu. Naukowcy marzą, by móc istotnie spowolnić procesy metaboliczne astronautów, co ułatwi im międzygwiezdne podróże.

Załóżmy, że hibernacja stanie się możliwa. Czy faktycznie przyszłość, jeśli będzie taka, jak wierzą transhumaniści, jest warta wyczekiwania? Nie wszyscy są tego tacy pewni. Człowiek, który obudziłby się w świecie przyszłości, mógłby się rozczarować. Nowe, ulepszone istoty, wśród których przyszłoby mu żyć, mogłyby uznać go za jednostkę wybrakowaną i nieużyteczną. Filozofowie pytają też, cóż to właściwie byłyby za istoty? Nie ma pewności, że transhumanizm oznacza przejście do nowej formy człowieczeństwa, czy może do zupełnie nowej, nie-ludzkiej, formy życia.

Czy technologiczne udoskonalanie ludzi to krok dobry etycznie? Transhumanistom zarzuca się często koncentrację wyłącznie na postępie materialnym i wiedzowym, a przecież postęp materialny może odbywać się kosztem wartości wyższych. Weźmy rozwój genetyki, który daje nadzieję, że w fazie prenatalnej będziemy mogli wpływać na genotyp dziecka tak, by np. usuwać nie tylko geny odpowiedzialne za nowotwory, ale i zwiększać IQ, czy kształtować cechy takie, jak wzrost, a nawet charakter. Wielu bioetyków przestrzega, że zamiast lepszych ludzi wyhodujemy w ten sposób potwory. Znany prawnik George J. Annas uważa, że ze względu na niezamierzone konsekwencje powinno przyjąć się globalną konwencję zakazującą tego rodzaju ingerowania w genom ludzki. Inni myśliciele przestrzegają, że transhumanizm prowadzi do odebrania człowiekowi wolności, która realizuje się w dzielnym pokonywaniu ograniczeń, a nie ich prenatalnej eliminacji.

Z całą pewnością wątpliwości czarnowidzów będzie starała się rozwiać wspomniana na początku tekstu  Natasha Vita-More.

Masters&Robots

Natasha Vita-More

Natasha Vita-More poprowadzi wykład i warsztaty na konferencji Masters&Robots, która odbędzie się w dniach 13-15 listopada w Warszawie! Warto się tam pojawić i wyjść zarówno szczęśliwszym i mądrzejszym!

  • Oferta specjalna dla firm – dowiedz się więcej, napisz na kontakt@mastersandrobots.tech
  • Sprawdź agendę na TEJ STRONIE.

Transhumanism expert, Humianity+​
Post a Comment